Zdjęcie w ogóle nieadekwatne do mojego tymczasowego humoru. Jest źle. Bardzo źle. Na koncercie pewnie nie zawitam, o pewnej sprawie to już w ogóle nie wspominam. Szkoda moich nerwów. Gdybym tylko mogła to zamknęłabym się w pokoju i płacząc, słuchała muzyki jak najgłośniej się da, ale trzeba normalnie funkcjonować. Niestety...