czwartek, 30 czerwca 2011

The black pearl.

Czeeść :) Dziś czwartek. Tak, musiałam spojrzeć do kalendarza, bo pewnie jak większość z was nie orientuję się w dniach, kiedy mamy wakacje. Dzisiejszy dzień spędziłam ogólnie bardzo miło i śmiesznie :) Przydałoby się więcej takich dni, jednak za często to do was wpadać nie będę chłopcy, o nie!

Od rana było pod chmurką, aczkolwiek myślałam, że będzie o wiele zimniej. Pomyliłam się, gdyż było ciepło. Wręcz duszno... Kiedy przyszłam na Zajkę, byłam cała mokra, bo nadałyśmy takie tempo z O, że nie uwierzycie :) Przynajmniej było śmiesznie: idziemy z O koło myjni aut i gadamy o nałogach. (myślcie sobie co chcecie :D) Ja jej coś mówię o tym, że koledzy dużo wydają na różne rzeczy, których ja bym się nie tknęła, a ona do mnie że nie musi wydawać kasy, bo przychodzi do mnie codziennie i ma śmiech za darmo :D No powiedzcie, jak można nie kochać takiej wspaniałej osóbki?

U chłopaków było fajnie, na prawdę. To nic, że R grał co chwilę w CS'a :D Była butelka, horrory (co prawda nie obejrzane do końca, ale były!) i wiele innych momentów, które są warte zapamiętania :) Powtórzyłabym to z miłą chęcią. W takim gronie, jakie dziś było :) A wy jak spędziłyście dzisiejszy dzień?

Plany na jutro? Jeśli pogoda wypali, to idę nad jeziorko z O, R i może K. Jeśli natomiast będzie padało, to posiedzę w domu z kubkiem herbaty, bo coś mnie boli gardło i masą serialów oraz filmów. Ewentualnie pójdę do O :) Kurcze, ale u mnie leje teraz -.- A u was? Pogoda się sprawdza, strasznie leje... W nocy ma być nawet burza, co nie wiem jak przeżyję. Pewnie włączę telewizję lub posłucham muzyki, co jest bezpieczniejszym rozwiązaniem :)

Love ya'll, Paula :)

środa, 29 czerwca 2011

Alejandro.

Cześć :) Jak wam minął dzisiejszy dzień? Macie jakieś plany na jutro? Mnie dzień minął baardzo miło, a plany na jutro mam, jak najbardziej :) Już wam wszystko opisuję:

Rano przebudziły mnie jakieś krzyki dochodzące z zewnątrz... Była chyba 4 nad ranem, więc nie powiem, że byłam troszkę zła. Jakaś laska krzyczała co chwilę 'Mateeeeeeuuuuuusz!' :D Miała już tak okropną chrypę, że to magia normalnie! W końcu jakoś usnęłam, włączyłam chyba telewizję, a że lecieli Kiepscy, to troszkę pooglądałam :) Lubię się pośmiać z ich dziwnych wymysłów i wiecznego bezrobocia Ferdka, a wy? Lubicie to oglądać?

Jakoś o 10:00 miałam autobus, którym wybrałam się na sielec ze względu na piękną pogodę :) Była też M ze Ś i reszta osób z osady i mojego osiedla. Fajnie było pomijając zimną wodę, do której byłam 2 razy wepchnięta przez Ś :D Myślałam, że będzie gorzej, gdyż nie przepadam za niektórymi osobami z osady, ale akurat ich nie było, więc spoko :)

Wróciłam godzinkę temu do domu - byłam na staropolance i zalanych. Co prawda wstępnie mieliśmy siedzieć na zajezdni, ale przyszedł R i zaproponował przejść się nad jeziorko. Nogi to mi chcą wejść nie powiem gdzie! Nałaziłam się za wszystkie czasy :) Ale warto było, jutro też będzie mega. Opiszę wam cały przebieg akcji, o ile będę na siłach! Lecę popisać na gadu, bo niestety nie mam tak podzielnej uwagi, aby pisać dla was i z kumplami :) Napiszę jutro!

Love ya'll, Paula :)

wtorek, 28 czerwca 2011

Tell me something I don't know.

Dawno do was nie pisałam... Jak wam mijają wakacje? Wybieracie się gdzieś w najbliższym czasie? Ja w czwartek idę na Zajezdnię, także będzie się działo :) Podobno mają być jakieś %, ale raczej nie będę pić. Wydaje mi się, że to nie w moim stylu, haha! Przynajmniej spędzę dzień w miłym towarzystwie :*

Dzisiejszy dzień też mile spędzony. Pogoria co prawda nie wypaliła ze względu na co chwilę zmieniającą się pogodę. Wiedziałam jednak, że pod wieczór będzie przepięknie. Pogoda lubi robić nam psikusy, nie uważacie? Po południu zrobiłyśmy sobie z Olą mały maraton filmowy; oglądałyśmy tylko horrory. Jeden horror na dzień starczy, przynajmniej jak dla mnie :) Polecam Piłę 3D - mega efekty, ale nie oglądajcie tego w czasie jedzenia. Prawie zwróciłam obiad, hehe :)

Plany na jutro? Jeśli pogoda wypali, to jadę na sielec. Jeśli nie... no właśnie; co ja będę robić? Pewnie posiedzę w domu oglądając jakieś badziewne seriale, aby zabić nudę. Oby nie padało - wtedy przynajmniej posiedzę na dworze z dziewczynami lub wybiorę się na Zajezdnię :) No nic - nie będę planować. Wszystko okaże się jutro. Obiecuję, że jeśli wydarzy się coś ciekawego, to od razu do was napiszę! Poprawię się w pisaniu notek, haha :)

Zrobię sobie taką małą reklamę, co wy na to? :D Wczoraj założyłam sobie ponownie konto na youtube co wiąże się z nagraniem filmiku ;>
Co o nim sądzicie? Są to moje początki, aczkolwiek chciałabym w przyszłości robić coś w tym kierunku :) Lecę się odprężyć przeglądając inne blogi oraz oglądając seriale :) Na koniec tytułowa nutka:
Love ya'll, Paula :)

piątek, 24 czerwca 2011

Party rock anthem.

Wakacje :) Jak czujecie się z myślą, iż nie trzeba wstawać o 6? Ja wyśmienicie! W środę byłam na pizzy z dziewczynami, co by jakoś rozpocząć je dobrze :) Powiem wam, że mimo czekania na pizzę i frytki ponad 1,5 godziny było świetnie. Każde wypowiedziane słowo kojarzyło nam się z czymś dziwnym i miałyśmy polew. Tak, tak - u mnie to norma :D 

Wczoraj była procesja na osiedlu z okazji Bożego Ciała. Byłam tylko na 2 stacjach, gdyż nie za dobrze się czułam. Mam nadzieję, że nie jesteś zła Madziu :* Dziś również obudził mnie męczący kaszel od 2 dni [?] także nie spałam sobie już o 8:40... Wczorajszy dzień spędziłam mile w towarzystwie Martusi, Julki, Kasi i Dawidka. Przejazdem był też u nas Patryk ;) 

Dziś na pizzę z czubkami najlepszymi na świecie! ♥ Jak będziemy znowu tak długo czekać, to idziemy po 2 pizzę gratis, haha! Wezmę ze sobą aparat, także dostaniecie kilka fotek :) Na dziś też mam dla was zdjęcia; jest ich troszkę, ale są one z mojego aparatu z zakończenia... Jest też kilka z wycieczki :D Dalej niecierpliwie czekam na zdjęcia od pani!




















Love ya'll, Paula :)

środa, 22 czerwca 2011

Nobody's perfect.

Na wstępie chciałabym was poinformować o konkursie u Nikoli, w którym biorę udział :) Do wygrania są oto takie nagrody:
 Więcej informacji znajdziecie na jej blogu, który podałam u góry w jej imieniu, jeśli ktoś nie byłby zorientowany :)

Mamy wakacje! Cieszycie się? Ja bardzo. Wreszcie będzie można spać do której się chce, być na dworze do której się chce, robić co się chce, leniuchować, jeździć na baseny, plaże, kolonie :) Lubię takie życie, zresztą - kto nie lubi :) Jeszcze tylko jutro będę musiała wstać wcześnie, gdyż muszę iść na próbę na Boże Ciało. Ale pocieszam się, że resztę dni będę mogła spać, do której chcę! 

Co do zakończenia... Całe wypadło wyśmienicie, kupa śmiechu i w ogóle :D Polonez się udał, ze śpiewem też nie było najgorzej :) Byłoby wspaniale, gdybym się nie rozryczała, ale kiedy pani dyrektor zaczęła swoją przemowę, puściły mi nerwy... Wszyscy się na mnie patrzyli, bo uryczana taka odbierałam nagrody, haha! Zdjęcia pokażę wam być może jutro, jeśli będę je miała już od pani :) 

Przeglądałam sobie moje archiwum na gadu z pewną osobą, z którą być może się już nie spotkam... Uwielbiam z tobą pisać wieczorem, uwielbiam się z tobą śmiać z wszystkich niedorobionych dzieci, uwielbiam  cię. Po prostu... Mam nadzieję, że nasz kontakt nie przepadnie tak szybko. W piątek być może pizza z klasą <3 Nie mogę się doczekać! Na pewno wezmę aparat, więc możecie liczyć chociażby na jedno zdjęcie :) Tymczasem uciekam się ogarnąć...

Love ya'll, Paula :)

wtorek, 21 czerwca 2011

Invading my mind.

Tak, tak, tak! Wreszcie ją mam :) Chodzi mi tu oczywiście o najnowszą płytę Jennifer Lopez - cała płyta przepełniona jest pozytywną muzyką, która nie pozwala mi choć na minutę pomyśleć o moich kłopotach :) Podobają mi się wszystkie piosenki, które z pewnością można wykorzystać na jakimś party wakacyjnym, jednak najbardziej przypadła mi do gustu piosenka 'Papi'. Rytmy afrykańskie, łatwa do śpiewania, aż chce się tańczyć! :D
1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.
Co by wam przybliżyć muzykę z jej płyty :) I jak wrażenia? Która piosenka najbardziej przypadła wam do gustu?

Jutro zakończenie roku. Sukienka jest, buty są, zapas chusteczek - jeszcze nie... Muszę jutro wstąpić do sklepu po paczkę lub dwie, tak na wszelki wypadek. Życzę wszystkim udanej pogody jutro, bo wątpię, że jest ktoś taki, kto będzie chciał iść na koniec roku w burzę :) Miłej nocy!

Love ya'll, Paula :)

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Give me everything.

Co by zacząć jakoś mile, chciałam wam życzyć udanych, pogodnych i ciepłych wakacji, bo praktycznie wszyscy je już mamy! :)

Weszłam tu skomentować blogi, ale w związku z końcem ankiety postanowiłam do was napisać. Większość osób wybrało opcję 'o moim życiu' z czego się ogromnie cieszę, gdyż, jak już pisałam w którejś z dawniejszych notek nie będzie mi to sprawiało żadnego kłopotu :) Lubię opisywać swoje codzienne zmagania z losem bądź co się u mnie dzieje choć przyznam, iż często potrafię siedzieć ponad pół godziny nad klawiaturą nie wiedząc, co napisać. Też tak macie? 

Byłam dziś w sklepie z mamą w celu kupienia jakiejś sukienki na zakończenie roku szkolnego. Połowy udane, przynajmniej ja jestem z nich zadowolona :) Niestety nie mogę wam wrzucić zdjęcia, gdyż padł mi aparat, a zanim się naładuje miną wieki... Pokażę wam przy najbliższej okazji, która być może będzie w środę, o ile ktoś będzie miał ochotę zrobić mi zdjęcie ;) Na wszelki wypadek wezmę mój, co by porobić jakieś foty klasowe z laskami lub chłopakami :) 

Dziś śpiewałam dla pani w klasie, aby zobaczyła jak mi wychodzi ta piosenka, którą będę prezentować na zakończeniu... Ciężko widzę moją klasę, a przynajmniej niektóre osoby no i siebie oczywiście :D Już dziś kilka się poryczało... Ale jakby nie patrzeć będziemy się jeszcze widywać, więc świat się nie kończy :) Tak wiem, kilka notek temu pisałam co innego, gdyż miałam depresję, ale teraz przesłuchuję piosenki z najnowszej płyty Jennifer Lopez i to one sprawiają, iż się uśmiecham i nie myślę o tych najgorszych chwilach, które mogą mnie dopaść. 

Lecę oglądać zaległe odcinki Prosto w Serce opychając się chipsami :D Tak wiem, bardziej gruba to ja już chyba nie mogę być... Miłego wieczoru!

Love ya'll, Paula :)

niedziela, 19 czerwca 2011

Historia pewnego dębu.

No witam :) Jak się życie toczy? Opowiem wam, co się działo na wczorajszej imprezie Bartka :) Jak to na każdej jego imprezie, oglądaliśmy kilka horrorów. Podeszłam do tego na luzie, aczkolwiek w nocy nie mogłam spać w ogóle :D Jednak takie coś wpływa na psychikę ludzką, powiem wam ;> Do teraz przypomina mi się Krwawa Marry  i ten filmik co niby jakaś babka została przez nią zaatakowana ; o Nigdy więcej czegoś takiego nie oglądam, dosłownie! Jakby tego wszystkiego było mało, to Ania przesłała mi dziś jakiś tam tekst i zdjęcia do tego. Nie chcę wam tego tu wklejać, uwierzcie :)

Dziś obudziłam się jakoś po 9, a i tak czułam niedosyt w związku ze spaniem. Z każdym dniem jestem coraz bardziej niewyspana... Już nie wiem o której mam się kłaść spać, choć wątpię, aby to cokolwiek zmieniło. Niekiedy chce mi się spać, a niekiedy potrafię siedzieć do 24 ze słuchawkami w uszach i niesamowitą energią :D  Od czego to zależy?

Zbliżają się wakacje, jakie macie na nie plany? Ja powiem szczerze, że mam zaplanowane 2 wyjazdy nad morze, a reszta to będzie spontan. Pewnie będziecie mnie mogli znaleźć na sielcu lub na pogorii z wariatami :) Już nie mogę się doczekać normalnie! Na chwilę obecną nie ma żadnej rzeczy, która mnie przygnębia. No, może oprócz dwóch: tymczasowej burzy i końca roku, który jest już w tą środę. Co do burzy, to nie boję się jej, ale siedzę sama w domu, a przypominają mi się te horrory... Na szczęście już wszystko mija :D Jeśli natomiast chodzi o koniec roku... to wolę się nie wypowiadać.

 Będzie mi strasznie brakowało Błażeja, Basi, Marty, Gabera, Mateusza, Moniki, Agaty, Gabki, Kaki, Natalii, Marysii, Maćka, Bartka, Darii, Wiktorii, Anii, Angeliki i Kamili! Nie wymieniłam tu Oli, ponieważ idę z nią do gimnazjum, także kontakty będziemy utrzymywać, o tak ;] Co do wszystkich wymienionych osób: mam nadzieję, że będziemy się spotykać chociaż raz na pół roku i że nie przejdziemy obok siebie bez głupiego 'cześć'. To wszystko nie zmienia faktu, że będę niemiłosiernie ryczała na zakończeniu, z czego może zrobić się mega problem, gdyż prowadzę imprezę... Trzymajcie kciuki, aby wszystko poszło, jak należy.

Tymczasem zostawiam was z dwoma filmikami, które być może przypadną wam do gustu :)

Przy tym kompletnie się poryczałam ; <
A tego słucham na co dzień :) 

Love ya'll, Paula :)

sobota, 18 czerwca 2011

Małe rzeczy.

Czeeść :) Co u was słychać? U mnie bardzo dobrze, nie narzekam wcale :) Notka będzie spontaniczna (przynajmniej tak myślę), ponieważ nie mam zielonego pojęcia, o czym mogłabym wam pisać.

Wczoraj byłam sobie w plejadzie z Olą w celu kupienia prezentu dla Bartka z okazji dzisiejszej imprezy ;) O dziwo, nie kupiłam niczego innego, co jest troszkę dziwne, gdyż zazwyczaj z Olą buszujemy po sklepach jak zakupoholiczki :D W empiku chodziło za mną kilka dobrych płyt, ale niestety nie miałam wystarczająco dużo pieniędzy, aby pozwolić sobie na kupno chociaż jednej z nich. Jeśli coś wpadnie mi w ręce, od razu napiszę :)

Piosenka na zakończenie wybrana :) Niektóre osoby twierdzą, iż 'Szczęśliwej Drogi Już Czas' jest o niebo lepsze od 'Ostatni Raz' aczkolwiek rok temu, wyżej wymieniona piosenka SDJC była śpiewana przez Patrycję, a nie chcę się powtarzać. Wolę pójść na oryginalność, co jest bardzo rzadkie w naszym kraju... Być może uda mi się od kogoś wysępić filmik z moim śpiewem, o ile ktoś będzie w ogóle miał ochotę zapełniać sobie mną pamięć :D

Książki szkolne są już u Dawidka; zaniosłam mu je wczoraj. 60 zł wpadło do mojej kieszeni ;) Co prawda miałam mu tylko zanieść książki, ale biedaczkowi się nudziło i nasz (byłam z Olą) pobyt u niego wydłużył się do 2 godzin? Chyba jakoś około 2 godzin. Cieszę się ogromnie, bo od poniedziałku nie będę musiała targać ze sobą 1kg książek! Dziś również do Dawidka, gdyż basen nie wypalił. Pozdrawiam Olę i jej siostrę :* Haha, zawsze coś musi pójść nie po naszej myśli, prawda? No nic, w czwartek odrabiamy i mam nadzieję, że nikt nam w tym nie przeszkodzi, ani nic innego nie wyjdzie nam na drogę.

Lekcje są lajtowe, praktycznie na każdej są próby i takie tam 'dopinanie' wszystkiego na ostatni guzik :) Powiem wam, że strasznie cieszę się z nadchodzących wakacji, ale to nie znaczy, że nie będę płakać na zakończeniu i przez kilka dni po nim, jak większość osób... Byliśmy 6 lat razem; zawsze były trudne i radosne chwile. Pamiętam, jak Gabka w 4 klasie cały czas skarżyła na wszystkich hasłem 'jesteś u pani!' :D Tak szybko to zleciało, że magia normalnie... Niedawno zdałam sobie sprawę, jak szybko to wszystko zleciało. Pamiętam, jak byliśmy pasowani na ucznia, a teraz będą nam żegnać z maskotkami i innymi tego typu sprawami... Boję się, że podczas mojego śpiewu załamie mi się głos i zacznę ryczeć. Wszystko możliwe, ale jednak wolałabym dośpiewać do końca i potem zacząć ryczeć. Mam nadzieję, że będę umiała ogarnąć emocje w tym dniu :)

Pozostało mi tylko posprzątanie w pokoju, gdyż mam meega burdel. Potem do Dawidka, a od 17:00 impreza u Bartka. Maraton z horrorami mogę uważać za otwarty (a potem będę srać w gacie w domu :D)!

Love ya'll, Paula :)

środa, 15 czerwca 2011

Pilne!

Kochani, mam do was malutką prośbę. Nie ma sensu zakładanie ankiety, więc postanowiłam do was napisać. Mam problem, a mianowicie: będę chyba śpiewać na zakończenie roku szkolnego, z racji, iż kończymy naukę w tej szkole... Która piosenka byłaby lepszym 'wyciskaczem łez' oraz lepiej by się prezentowała?



Liczę na waszą pomoc, proszę... 
Love ya'll, Paula :)

wtorek, 14 czerwca 2011

Possibillity.

Cześć, kochane! :) Wpadłam wam tylko pokazać moje nowiutkie zdjęcia,mam nadzieję, że się podobają :)






























Które podoba wam się najbardziej? :) 

Love ya'll, Paula :)