Witam was gorąco ☺ Wróciłam przedwczoraj w nocy... Ciężko było się rozstać z pewną częścią osób, naprawdę ciężko... Do tej pory, jak o tym myślę chce mi się płakać. Dobrze, że mnie nie widzieliście w pociągu, kiedy nadszedł czas przesiadki większej części osób z Oazy... Najbardziej zapamiętam Kasię, Ducię, Kubę, Adama, Darię, Monię, Paulinkę, Tośkę i wiele innych równie świetnych osób!
Z początku wydawało się, że będzie wiało nudą. Nie pasowało mi (nie wiem, czy innym osobom też), że tak dużo czasu będziemy spędzać na modlitwach itp.. Okazuje się, że niepotrzebnie i niesłusznie się o to martwiłam lub byłam tym załamana - mimo, iż nie mieliśmy praktycznie wolnego czasu, to warto było! Atmosfera sama w sobie była świetna :) Ludzie wydawali się sztywni, aczkolwiek przy bliższym poznaniu niektórych osób zmieniłam szybko zdanie.
Nie wiem o czym mogłabym wam jeszcze napisać... Dlatego wstawię zdjęcia, których jest mało jak na razie, ale mam nadzieję, że choć troszkę przybliżą wam ten mile spędzony przeze mnie czas :)
Witam was gorąco (: U mnie gorąco; pakowanie w połowie skończone, ale i tak mam wrażenie, że czegoś zapomnę lub JUŻ zapomniałam... Boję się podróży, choć jedziemy pociągiem. Boję się jak tam będzie, choć zapowiada się wspaniale. Mimo tych dwóch rzeczy jestem jak najbardziej pozytywnie zaskoczona, bo wiem, że szykują się niezapomniane 2 tygodnie świetnej zabawy! To nic, że do walizki ledwo się mieszczę... Ciekawa jestem jak ja się spakuję pod koniec, jeśli coś tam kupię. To będzie hit moich wakacji. Od wczoraj mam wielką ochotę na czytanie, więc zajęłam się końcówką książki Stephenie Meyer, a następnie biorę się za nowo zakupioną książkę Tajemnica, którą zdobyłam dziś za niecałe 10:00 zł:
Siedemnastoletnia Iris, która od wczesnego dzieciństwa przeczuwa, że w jej związku z matką tkwi jakaś mroczna tajemnica, odkrywa, że jest jej klonem. Wstrząśnięta, bezradna, rozdarta między miłością i nienawiścią, wyrusza na poszukiwanie swojej tożsamości. Czy klon, kopia, ma szanse na autentyczne, własne życie? Czi Iris może oderwać się od matki-matrycy i stworzyć na nowo siebie niepowtarzalną?
Książka z opisu nie wydaje się nudna, więc mam nadzieję, że pisząc jej recenzję dla was, będę mogła dać jej jak najwyższą ocenę! Przejdźmy do tematu:
W weekend w Świnoujściu odbyła się Karuzela Cooltury. Na festiwalu każdy mógł spotkać gwiazdy i z nimi porozmawiać. A było wiele okazji. A dokładniej - wiele gwiazd.
Pojawiła się Patricia Kazadi.
Przemysław Saleta i Maciej Dowbor.
Rafał Kamiński.
Tomasz Kammel.
Anna Bosak, Beata Pawlikowska, Anna Mucha.
Jarosław Kuźniar i Marcin Meller.
Jarosław Kuźniar.
Aleksandra Kwaśniewska.
Nudno raczej nie było, aczkolwiek nie miałabym ochoty iść na taką imprezę. Wolałabym poznać osobiście Bas Tajpana, bądź Rihannę... A wybralibyście się na taką imprezę? Którą z gwiazd darzycie największą sympatią?
U mnie wszystko w porządku, za 3 dni wyjeżdżam, więc możecie sobie wyobrazić jaka atmosfera panuje u mnie w domu. Trochę bieganiny, choć jest to dopiero początek, więc z każdym dniem będzie jej więcej, co mnie jakoś szczególnie nie zadowala... Wczorajsza pogoda była o niebo lepsza niż przez ostatnie dni! W końcu można było wyjść na świeże powietrze, z czego ogromnie się cieszyłam. Teraz natomiast widzę, iż znowu pada. Nie bardzo, ale pada, co oznacza kolejny dzień siedzenia w domu. Nie mam nawet żadnej książki, aby zabić nudę... Jestem po kościele, wszystkie tematy w sprawie wyjazdu już omówione, także niech się dzieje, co chce. Może niezbyt dosłownie...
Pewnie każdy z was słyszał o tragicznej śmierci Amy Winehouse, racja? Dziś troszkę o niej, ponieważ nie mam pomysłu na notkę:
Nazywana Janis Joplin naszych czasów. Amy Winehouse była niezwykle utalentowaną, brytyjską wokalistką. Śpiewała soul, R&B i jazz. Cały świat zapamięta ją dzięki utworom ''Rehab'' czy ''Back to black''.
Winehouse urodziła się w Southgate niedaleko Londynu. Jako dziesięciolatka wraz ze znajomymi założyła grupę hip-hopową. Jak to podwórkowe zespoły ten Amy też nie przetrwał długo. Jako nastolatka Amy chodziłą do szkół teatralnych ale przez zachowanie i przekłucie nosa musiała je zmienić. Amy zaczęła tworzyć muzykę mając 14 lat.
W 2002 roku podpisała swój pierwszy kontrakt płytowy. Winehouse muzycznie inspirowała się kobiecymi zespołami z lat 50-tych i 60-tych. Inspirowała się również makijażem grupy ''The Ronettes'', której członkinie malowały grube kreski nad oczami.
W 2003 roku wydała debiutancki album Frank. Album z 2006 roku zdobył pięć nagród Grammy. Zdobyła też wiele innych nagród i wyróżnień. Jej album Back to Black był najlepiej sprzedającą się płytą w Wielkiej Brytanii w 2007 roku.
W 2007 roku Amy wyszła za Blake'a Fieldera Civila. Dwa lata później małżeństwo się rozpadło. Amy sama przyznała też, że pod wpływem alkoholu byłą agresywna wobec męża. Blake jako pierwszy miał poczęstować Winehouse heroiną. Piosenkarka mówiła, że był to związek oparty na ćpaniu. To jednak dzięki temu toksycznemu związkowi Amy napisała swoje największe przeboje.
Amy miała starszego brata Alexa. Kiedy piosenkarka przyszła na świat jej ojciec Mitchell Winehouse pracował jako taksówkarz a matka Janis jako farmaceutka. Matka Amy powiedziała, że nie zdziwi się jeśli Amy umrze przed nią.
Wiem, że moja córka ma problemy - powiedziała Janis Winehouse. Jeśli tak dalej pójdzie umrze w ciągu najbliższego roku. Widzimy jak się powoli zabija.
Nie jest tajemnicą, że Amy była uzależniona od narkotyków i alkoholu - piła nawet na scenie. Amy w wielu wywiadach przyznawała, że ma depresje i bulimię.
Na czerwcowym koncercie Amy nie mogła ustać na nogach, zataczała się przez alkohol. Po tym występie jej europejska trasa koncertowa została odwołana.
Amy związana była ostatnio z producentem telewizyjnym - Regiem Travisem. Travis próbował pomóc Amy, gdy zdał sobie sprawę, że jest bezsilny postanowił ją zostawić. Amy nie mogła się z tym pogodzić. Chwilę po tym jak informacja o śmierci Winehouse obiegła media Travis przyjechał pod jej dom.
Amy zmarła w sobotę 23 lipca w wieku 27 lat w swoim domu w Londynie. Ciało Amy Winehouse wynieśli z domu policjanci. Nie podano jeszcze oficjalnej informacji o przyczynie śmierci artystki.
Wszyscy zapamiętają Amy jako wielką artystkę i Janis Joplin XXI wieku.
Mimo, iż za nią nie przepadałam, to szkoda, że następna ikona muzyki nie żyje... I to w tak młodym wieku! O zmarłym nie powinno się mówić źle, ale wydaje mi się, że przedawkowała... Dobiła siebie przez głupotę, taka prawda...
Co u was? Jak pogoda? Planujecie coś na najbliższe dni?