Więcej informacji znajdziecie na jej blogu, który podałam u góry w jej imieniu, jeśli ktoś nie byłby zorientowany :)
Mamy wakacje! Cieszycie się? Ja bardzo. Wreszcie będzie można spać do której się chce, być na dworze do której się chce, robić co się chce, leniuchować, jeździć na baseny, plaże, kolonie :) Lubię takie życie, zresztą - kto nie lubi :) Jeszcze tylko jutro będę musiała wstać wcześnie, gdyż muszę iść na próbę na Boże Ciało. Ale pocieszam się, że resztę dni będę mogła spać, do której chcę!
Co do zakończenia... Całe wypadło wyśmienicie, kupa śmiechu i w ogóle :D Polonez się udał, ze śpiewem też nie było najgorzej :) Byłoby wspaniale, gdybym się nie rozryczała, ale kiedy pani dyrektor zaczęła swoją przemowę, puściły mi nerwy... Wszyscy się na mnie patrzyli, bo uryczana taka odbierałam nagrody, haha! Zdjęcia pokażę wam być może jutro, jeśli będę je miała już od pani :)
Przeglądałam sobie moje archiwum na gadu z pewną osobą, z którą być może się już nie spotkam... Uwielbiam z tobą pisać wieczorem, uwielbiam się z tobą śmiać z wszystkich niedorobionych dzieci, uwielbiam cię. Po prostu... Mam nadzieję, że nasz kontakt nie przepadnie tak szybko. W piątek być może pizza z klasą <3 Nie mogę się doczekać! Na pewno wezmę aparat, więc możecie liczyć chociażby na jedno zdjęcie :) Tymczasem uciekam się ogarnąć...
Love ya'll, Paula :)