niedziela, 19 czerwca 2011

Historia pewnego dębu.

No witam :) Jak się życie toczy? Opowiem wam, co się działo na wczorajszej imprezie Bartka :) Jak to na każdej jego imprezie, oglądaliśmy kilka horrorów. Podeszłam do tego na luzie, aczkolwiek w nocy nie mogłam spać w ogóle :D Jednak takie coś wpływa na psychikę ludzką, powiem wam ;> Do teraz przypomina mi się Krwawa Marry  i ten filmik co niby jakaś babka została przez nią zaatakowana ; o Nigdy więcej czegoś takiego nie oglądam, dosłownie! Jakby tego wszystkiego było mało, to Ania przesłała mi dziś jakiś tam tekst i zdjęcia do tego. Nie chcę wam tego tu wklejać, uwierzcie :)

Dziś obudziłam się jakoś po 9, a i tak czułam niedosyt w związku ze spaniem. Z każdym dniem jestem coraz bardziej niewyspana... Już nie wiem o której mam się kłaść spać, choć wątpię, aby to cokolwiek zmieniło. Niekiedy chce mi się spać, a niekiedy potrafię siedzieć do 24 ze słuchawkami w uszach i niesamowitą energią :D  Od czego to zależy?

Zbliżają się wakacje, jakie macie na nie plany? Ja powiem szczerze, że mam zaplanowane 2 wyjazdy nad morze, a reszta to będzie spontan. Pewnie będziecie mnie mogli znaleźć na sielcu lub na pogorii z wariatami :) Już nie mogę się doczekać normalnie! Na chwilę obecną nie ma żadnej rzeczy, która mnie przygnębia. No, może oprócz dwóch: tymczasowej burzy i końca roku, który jest już w tą środę. Co do burzy, to nie boję się jej, ale siedzę sama w domu, a przypominają mi się te horrory... Na szczęście już wszystko mija :D Jeśli natomiast chodzi o koniec roku... to wolę się nie wypowiadać.

 Będzie mi strasznie brakowało Błażeja, Basi, Marty, Gabera, Mateusza, Moniki, Agaty, Gabki, Kaki, Natalii, Marysii, Maćka, Bartka, Darii, Wiktorii, Anii, Angeliki i Kamili! Nie wymieniłam tu Oli, ponieważ idę z nią do gimnazjum, także kontakty będziemy utrzymywać, o tak ;] Co do wszystkich wymienionych osób: mam nadzieję, że będziemy się spotykać chociaż raz na pół roku i że nie przejdziemy obok siebie bez głupiego 'cześć'. To wszystko nie zmienia faktu, że będę niemiłosiernie ryczała na zakończeniu, z czego może zrobić się mega problem, gdyż prowadzę imprezę... Trzymajcie kciuki, aby wszystko poszło, jak należy.

Tymczasem zostawiam was z dwoma filmikami, które być może przypadną wam do gustu :)

Przy tym kompletnie się poryczałam ; <
A tego słucham na co dzień :) 

Love ya'll, Paula :)

sobota, 18 czerwca 2011

Małe rzeczy.

Czeeść :) Co u was słychać? U mnie bardzo dobrze, nie narzekam wcale :) Notka będzie spontaniczna (przynajmniej tak myślę), ponieważ nie mam zielonego pojęcia, o czym mogłabym wam pisać.

Wczoraj byłam sobie w plejadzie z Olą w celu kupienia prezentu dla Bartka z okazji dzisiejszej imprezy ;) O dziwo, nie kupiłam niczego innego, co jest troszkę dziwne, gdyż zazwyczaj z Olą buszujemy po sklepach jak zakupoholiczki :D W empiku chodziło za mną kilka dobrych płyt, ale niestety nie miałam wystarczająco dużo pieniędzy, aby pozwolić sobie na kupno chociaż jednej z nich. Jeśli coś wpadnie mi w ręce, od razu napiszę :)

Piosenka na zakończenie wybrana :) Niektóre osoby twierdzą, iż 'Szczęśliwej Drogi Już Czas' jest o niebo lepsze od 'Ostatni Raz' aczkolwiek rok temu, wyżej wymieniona piosenka SDJC była śpiewana przez Patrycję, a nie chcę się powtarzać. Wolę pójść na oryginalność, co jest bardzo rzadkie w naszym kraju... Być może uda mi się od kogoś wysępić filmik z moim śpiewem, o ile ktoś będzie w ogóle miał ochotę zapełniać sobie mną pamięć :D

Książki szkolne są już u Dawidka; zaniosłam mu je wczoraj. 60 zł wpadło do mojej kieszeni ;) Co prawda miałam mu tylko zanieść książki, ale biedaczkowi się nudziło i nasz (byłam z Olą) pobyt u niego wydłużył się do 2 godzin? Chyba jakoś około 2 godzin. Cieszę się ogromnie, bo od poniedziałku nie będę musiała targać ze sobą 1kg książek! Dziś również do Dawidka, gdyż basen nie wypalił. Pozdrawiam Olę i jej siostrę :* Haha, zawsze coś musi pójść nie po naszej myśli, prawda? No nic, w czwartek odrabiamy i mam nadzieję, że nikt nam w tym nie przeszkodzi, ani nic innego nie wyjdzie nam na drogę.

Lekcje są lajtowe, praktycznie na każdej są próby i takie tam 'dopinanie' wszystkiego na ostatni guzik :) Powiem wam, że strasznie cieszę się z nadchodzących wakacji, ale to nie znaczy, że nie będę płakać na zakończeniu i przez kilka dni po nim, jak większość osób... Byliśmy 6 lat razem; zawsze były trudne i radosne chwile. Pamiętam, jak Gabka w 4 klasie cały czas skarżyła na wszystkich hasłem 'jesteś u pani!' :D Tak szybko to zleciało, że magia normalnie... Niedawno zdałam sobie sprawę, jak szybko to wszystko zleciało. Pamiętam, jak byliśmy pasowani na ucznia, a teraz będą nam żegnać z maskotkami i innymi tego typu sprawami... Boję się, że podczas mojego śpiewu załamie mi się głos i zacznę ryczeć. Wszystko możliwe, ale jednak wolałabym dośpiewać do końca i potem zacząć ryczeć. Mam nadzieję, że będę umiała ogarnąć emocje w tym dniu :)

Pozostało mi tylko posprzątanie w pokoju, gdyż mam meega burdel. Potem do Dawidka, a od 17:00 impreza u Bartka. Maraton z horrorami mogę uważać za otwarty (a potem będę srać w gacie w domu :D)!

Love ya'll, Paula :)

środa, 15 czerwca 2011

Pilne!

Kochani, mam do was malutką prośbę. Nie ma sensu zakładanie ankiety, więc postanowiłam do was napisać. Mam problem, a mianowicie: będę chyba śpiewać na zakończenie roku szkolnego, z racji, iż kończymy naukę w tej szkole... Która piosenka byłaby lepszym 'wyciskaczem łez' oraz lepiej by się prezentowała?



Liczę na waszą pomoc, proszę... 
Love ya'll, Paula :)

wtorek, 14 czerwca 2011

Possibillity.

Cześć, kochane! :) Wpadłam wam tylko pokazać moje nowiutkie zdjęcia,mam nadzieję, że się podobają :)






























Które podoba wam się najbardziej? :) 

Love ya'll, Paula :)

Runaway.

Cześć :) Wpadłam powiedzieć wam tylko, jak minął mi dzisiejszy dzień i zaraz lecę szybciutko skorzystać z pogody :)

Lekcje, jak to lekcje - nawet lajtowe, gdyż oceny mamy już wystawione. Nie wiem kiedy dokładnie jest konferencja, dziś czy jutro? Się okaże :) Z ocen jestem zadowolona, teraz czekam tylko na długo oczekiwane przez wszystkich wakacje! Nie mogę się doczekać codziennego płaszczenia tyłka na basenie albo pogorii, codziennego spania do 12:00 (tak, Polak potrafi :D), bycia na dworze do 21:00. Wy też na to czekacie? Napiszcie, w jaki sposób macie zamiar spędzić te wakacje!

Czekam na pozytywną wiadomość, najbliżsi wiedzą o co chodzi :) Nie wiem, czy dobrze robię, ale nie szkodzi mi spróbować. W końcu mamy już praktycznie wakacje, więc luzik :) Przed chwilą zerknęłam na ankietę i powiem wam, iż jestem zaskoczona, gdyż większość osób chce czytać o moim nudnym życiu :) Ok, mi to tam pasuje, ponieważ nie muszę wymyślać jakiegoś bogatego słownictwa aby opisywać dane piosenki :D Chociaż w sumie tak się zastanawiam, czy nie założyć jeszcze jednego, trzeciego już bloga, w którym pisałabym teksty piosenek, chwyty gitarowe i wgl. Co wy na to?

Jutro lub w czwartek będę mieć zdjęcia od pani z wycieczki, także was nimi na pewno obsypię! Nie wiem o czym mogłabym wam jeszcze napisać, więc na dziś to koniec. Wszelkiego typu pytania proszę zadawać tu. Zapraszam was również na mojego photobloga :) Lecę się ogarnąć co by jakoś wyglądać, hehe :) Miłego dnia!
Love ya'll, Paula :)

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Poniedziałek rano...

Chcę do was napisać, ale nie wiem o czym. Polubiłam opisywanie wam moich dni, moich problemów, moich radosnych chwil, wylewania tu łez i cieszenia się razem z wami. Sprawia mi to radość, a z uwagi na ciągle rosnącą liczbę obserwatorów kręci mnie to coraz bardziej :) Dlatego też postanowiłam do was napisać :) Jeszcze nie wiem, o czym ta notka będzie, ale to wyjdzie w praniu. Zastanawiam się nad moimi przemyśleniami, ale takimi rannymi.

Sprawa, o której wam tu wczoraj pisałam jest zamknięta. Postanowiłam dać sobie siana, gdyż w gronie znajomych mówił całkiem inaczej, niż mnie także nie mamy tu o czym gadać :) Przepraszam was serdecznie, ale kompletnie nie umiem zebrać myśli ostatnio. Może pod wieczór, coś wpadnie mi do głowy. Miłego dnia!

niedziela, 12 czerwca 2011

Ej Gal.

Nie będziecie mieli nic przeciwko, jeśli tą notkę poświęcę wyżalaniu się w trudnej dla mnie sprawie? W sumie to tak na początku odchodząc od tematu chciałabym wam podziękować za wszystko. Codziennie rośnie moja oglądalność bloga, rosną obserwatorzy, rosną notki. Powiem wam, że na początku nie fascynowało mnie pisanie tu, bo i tak tego nikt nie czytał. Dla samej siebie nie lubię pisać, gdyż to, co mam sobie do powiedzenia, rozgrywa się w mojej głowie. Odkąd zaczęła mi rosnąć oglądalność i wszystko inne, polubiłam tu pisać. Powoli się od was uzależniam, nie potrafiłabym nie napisać wam o czymś ważnym albo o zwykłym dniu. Wiem, że niektóre moje notki nie są wspaniałe, bo potrafię w nich albo narzekać albo zachwycać się jakąś rzeczą przez cały wpis. Jednak mimo tych gorszych i lepszych dni jesteście ze mną i za to chcę wam ogromnie podziękować!

Dzisiejsza notka będzie taka pół na pół , że tak powiem :) Z jednej strony jestem przesczęśliwa, a z drugiej mogłabym kopnąć w kalendarz... Byłoby mniej problemów. Jak już pewnie większość osób wie, mam powód do radości :) Szkoda tylko, że nie wiem, kogo wybrać... Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, gdyż nawet przez myśl mi nie przechodziło że mogłabym im się podobać. Teraz, kiedy zostałam o tym poinformowana osobiście... to tak na prawdę nie umiem z siebie wydusić słowa, zebrać myśli. Siedzę tylko przed oknem zastanawiając się, co mam robić, jak się w danej sytuacji zachować. Wiecie, że przez całą dobę nic nie wymyśliłam (rozmyślania moje trwają od wczorajszego wieczoru)? To już na prawdę problem ^ U mnie 21:21, ciekawe, czy ktoś mnie kocha?

Dużo osób radzi mi iść za głosem serca. Tyle, że moje serce chyba w tej sprawie zaniemówiło, dokładnie jak ja... Nie mam na kim polegać, dosłownie :D Dziękuję Tomkowi, Oli, Danielowi, Patrycji, Marcie i Angelice za rady, ale i tak nie wiem co zrobię. Ciągle zastanawiam się, co by było gdyby... Coś czuję, że za Chiny nie dojdę do rozwiązania. Gdyby można sprawić, aby to on zrobił pierwszy krok. Wtedy bez zastanowienia wiedziałabym, co odpowiedzieć.

Jutro nie idę do szkoły, gdyż złapało mnie chyba jakieś małe przeziębienie ;< Mam stan podgorączkowy... Niby nic, ale mama nie chce mnie puścić do szkoły. No nic, ponudzę się w domciu ^ Napiszę do was jutro, o ile znajdę czas w nauce do sprawdzianu pisemnego z angielskiego :)

Gdyby ktoś nie zauważył, to w lewym górnym rogu jest sonda :) Zależy mi na waszej opinii, więc proszę o głosy. Sonda będzie do 19 czerwca :)
Love ya'll, Paula :)