Wczoraj od rana siedziałam w domku. Pogoda nie była taka, jak w dniu poprzednim, aczkolwiek zimno nie było :)
Górny outfit + spodenki jeansowe :)
Około 14 zgadałam się z O i wybrałyśmy się do Plejady na mały shopping. To był totalny spontan, więc miałam przy sobie tylko 50 zł, z czego musiałam się podzielić z siostrą, która i tak niczego nie upolowała, ale jak mus, to mus! Przynajmniej nie ciągnęło mnie do większych łowów :) W Plejadzie nic szczególnego nie wpadło nam w oko, więc wpadłyśmy na pomysł wybrania się do Plazy.
Z racji, iż nie miałyśmy biletów (u kierowcy da się kupić tylko za wyliczone pieniądze, a nikt nie miał przy sobie drobnych) poszłyśmy na pieszo. Wydaje się daleko (4 km), ale poszłyśmy na skróty, więc tak najgorzej nie było :D W sklepach saaame wyprzedaże, więc hasałyśmy po nich jak gumisie :D Nie myliłam się mówiąc, że w Plazie będzie to samo, co w Plejadzie. Był jedynie House, którego w Plejadzie już nie ma, co jest wielką pomyłką!
Świetne, prawda?! Szkoda, że nie są w moim posiadaniu ;<
Jest tylko jedna rzecz, którą upolowałam wczoraj:
House, 29,99 zł
Pod wieczór wyszłam jeszcze z O na dwór - było przyjemnie, aczkolwiek chłodniej niż dzień wcześniej. Pogadałyśmy o pewnych sprawach i w końcu sama nie wiem co robić... Pogubiłam się w tym wszystkim, ale who cares...
Dziś rano wstałam wpół do 8, wszystko przez O, która to wykrakała :D I tak cię kocham, głupku :* Spotkałyśmy się przed 11 w celu pogrania w plażową siatkówkę z chłopakami. Nie ma to jak wygrać mecz, nie A? :D Dzięki wam, było baaardzo fajnie :) Trzeba to kiedyś powtórzyć, ale pod wieczór, gdyż nie chce się znowu tak potwornie zmęczyć w tym upale... Po meczu wpadłam na chwilkę do O, gdyż chciało mi się pić (nie piłam niczego od wczoraj rana), a że ma również basen, pomoczyłyśmy chwilkę w nim nogi ;)
Po południu wybrałam się do centrum S-ca w celu zakupu małej ilości książek do gimnazjum. Oczywiście nie obyło się bez dodatkowego łażenia po sklepach, bo nóż się coś trafi ;] No i się trafiło! Dwie bluzki, których zdjęć wstawiać nie będę, gdyż się suszą, bo były z sh to pasowało przeprać i buciki ze względu na zbliżające się wesele:
Boti, 29,99 zł
Buty są gumowe co wiąże się z tym, że są bardzo wygodne! Od razu się w nich zakochałam :) Na koniec podzielę się z wami dwoma filmami; oglądanym i zapowiadanym w kinach :)
Oglądany:
Wampiry i Świry (Vampire's Suck)

Parodia słynnej sagi Zmierzch. Bohaterką jest nastolatka Becca, której uczucia są rozdarte pomiędzy dwóch chłopców - wampira i wilkołaka. Zarówno dziewczyna, jak i jej przyjaciele, zmagają się z niezliczoną ilością dramatów, ale i tak wszystko rozwiąże się w noc balu maturalnego.
Widziałyście ten film? Moim zdaniem jest to świetna parodia, z której można popłakać się ze śmiechu ;) Polecam każdemu, kto nie widział!
Zapowiadany w kinach:
Pierwszy raz

Nieśmiały pierwszak Victor (Devon Werkheiser) zakochuje się po uszy w uczennicy starszej klasy. Niestety, Anya (Scout Taylor-Compton) gra w zupełnie innej lidze. Jest piękna, popularna i ma bogatego chłopaka szpanującego markową odzieżą i najnowszym modelem Lotusa. Jednak szczęśliwy zbieg okoliczności sprawia, iż Victor dostanie szansę zainteresowania Anyi swoją osobą. Czy ambitny nowicjusz w miłosnych podbojach zaliczy wymarzony PIERWSZY RAZ?
I co o tym sądzicie? Fabuła filmu ciekawa, więc według mnie sam film również może być ciekawy :D Lecę, bo się rozpisałam za bardzo ;) Do usłyszenia niebawem!
See ya, Paula!
oddawać mi tu głosy proszę! :)

















